Stabilizacja czy destabilizacja? Społeczność międzynarodowa wobec programu nuklearnego Iranu

malantowicz_smalec_ksiazka

Mamy ogromną przyjemność zaprezentować naszą najnowszą publikację pt. „Stabilizacja czy destabilizacja? Społeczność międzynarodowa wobec programu nuklearnego Iranu” (red. Artur Malantowicz, Łukasz Smalec). Monografia jest wynikiem współpracy członków naszego Stowarzyszenia z przedstawicielami czołowych polskich ośrodków akademickich.

Program jądrowy Islamskiej Republiki Iranu jest jednym z najczęstszych tematów współczesnego dyskursu o bezpieczeństwie międzynarodowym. Zazwyczaj jest on postrzegany jako jedno z głównych zagrożeń dla porządku regionalnego oraz ładu globalnego, ale nie brak również odmiennych opinii w tym zakresie. Niniejsza publikacja stanowi próbę spojrzenia na tę kwestię z szerszej perspektywy, analizując postawy, deklaracje oraz politykę realizowaną przez aktorów odgrywających kluczową rolę w kształtowaniu międzynarodowej odpowiedzi wobec planów nuklearyzacji Iranu. Głównym celem publikacji jest odpowiedź na pytanie, czy dołączenie Teheranu do światowego „klubu nuklearnego” doprowadzi do stabilizacji czy destabilizacji światowego systemu bezpieczeństwa.

Książka składa się z jedenastu rozdziałów. Ich autorzy przedstawili stanowisko kluczowych aktorów na arenie międzynarodowej wobec programu nuklearnego Iranu. Przegląd ten poprzedza wnikliwa analiza roli broni nuklearnej we współczesnych stosunkach międzynarodowych oraz postępów związanych z realizacją programu nuklearnego przez Iran.

Zachęcamy do zakupu naszej publikacji w księgarni naukowa.pl lub w Głównej Księgarni Naukowej im. Bolesława Prusa w Warszawie.

Książkę można też pobrać w wersji PDF.

Ze wstępu

(…) Od wielu lat powiększające się grono państw atomowych i aspiracje wielu innych do wejścia w posiadanie broni nuklearnej świadczą o proliferacji poziomej, czyli rozprzestrzenianiu jej wśród coraz większej liczby państw. Oznacza to matematyczny wzrost zagrożeń związany z możliwością użycia broni atomowej i komplikuje zależności pomiędzy zwiększającą się liczbą państw atomowych. Czasy kiedy nuklearne odstraszanie toczyło się głównie na linii ZSRR-USA minęły bezpowrotnie (…)
Iran za to nie ustaje w realizacji swoich planów atomowych i trudno przewidywać, aby ostatecznie wstrzymał prace nad programem nuklearnym, nawet pomimo zawartego w Genewie w 2013 roku wstępnego porozumienia z państwami P5+1 (USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja i Niemcy) o częściowym zamrożeniu programu na rzecz zmniejszenia międzynarodowych sankcji gospodarczych. Przemawia za tym wiele argumentów. Po pierwsze, broń atomowa w dalszym ciągu stanowi wyznacznik mocarstwowości, a przecież celem nadrzędnym Iranu jest osiągnięcie statusu mocarstwa regionalnego. Iran jako następca Persji jest kolebką starożytnej cywilizacji i za czasów panowania dynastii Achemenidów był wielkim mocarstwem. Zatem obecni przywódcy, tak samo jak wcześniej szach Reza Pahlawi chcą odtworzyć jego potęgę. Broń atomowa miałaby ten stan rzeczy przypieczętować. Po drugie, wraz z tym zmienia się zarówno percepcja rzeczywistości międzynarodowej takiego państwa jak i jego recepcja w środowisku międzynarodowym. Podmiot, który wchodzi w posiadanie broni atomowej zyskuje w hierarchii państw i zaczyna postrzegać swoje sprawy międzynarodowe, zupełnie inaczej niż dotychczas. Podobnie inne kraje, w skali najbliższego sąsiedztwa oraz globalnej, zaczynają inaczej odnosić się do takiego państwa jak również modyfikują swoją politykę zagraniczną względem niego. Po trzecie, jak wskazywał Kenneth Waltz, chęć posiadania przez państwa broni nuklearnej wynika ze strachu przed przeważającymi siłami konwencjonalnymi przeciwnika, a więc wejście w jej posiadanie jest niczym innym, jak „drogą na skróty”, która pozwala na zrównoważenie potencjałów. Iran szybko zorientował się, że niekoniecznie trzeba przez wiele lat z mozołem rozbudowywać i unowocześniać siły konwencjonalne, aby wzmocnić swoją pozycję w regionie, bowiem w relatywnie krótszym czasie można uzyskać to samo pracując nad bronią nuklearną.