Analiza Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych

LOGO BIULETYN CIM

RAFAŁ BILL

CII Analysis no. 1/2011

February 2011

Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych została uchwalona przez członków Rady Europy, instytucji powołanej w 1949 r. i stojącej m.in. na straży praw człowieka oraz zasad demokracji w Europie. W 1992 r. podczas sesji w Strasburgu, po długich konsultacjach i negocjacjach – został zatwierdzony  dokument, który ma na celu ochronę języków nie zdefiniowanych jako języki urzędowe. W wyniku burzliwej historii Europy powstała sytuacja, że w niektórych krajach, oprócz pierwszego lub drugiego języka, wiele osób posługuje się jeszcze innym.

Mogą to być zarówno małe grupy etniczne (np. Sami w Skandynawii), jak również ogromne wspólnoty regionalne, które mogłyby ogłosić niepodległość (m.in. Katalończycy). Niezależnie od wielkości populacji posługującej się danym językiem, sygnatariusze Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych zobowiązali się do ochrony zadeklarowanych języków. Do dzisiaj traktat został ratyfikowany przez 24 państwa europejskie.1

Analizę Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych należy rozpocząć od stwierdzenia, że jest to dokument niezwykle ważny, zarówno dla pojedynczych obywateli europejskich, jak i wszystkich państw zrzeszonych w Radzie Europy.

Znacznie łatwiejszym zadaniem jest znalezienie argumentów, które potwierdzą tezę, jakoby Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych była traktatem korzystnym dla mieszkańców Europy. Przede wszystkim, obywatele różnych państw mają zagwarantowane podstawowe prawa człowieka związane z językiem, jakim posługują się w życiu prywatnym. Jedną z największych zalet Europy jako kontynentu jest jej ogromna mieszanka kulturowa. W wyniku zawiłej historii w obrębie jednego państwa może znajdować się kilka grup, których językiem ojczystem jest inny niż ten używany oficjalnie. Grupy te, posiadające w przeszłości swoje państwa, teraz muszą podporządkować się istniejącemu prawu w nowych ojczyznach. Jednak najczęściej tożsamość językowa, a co za tym idzie kulturowa, jest tak silna, że język urzędowy jest dla nich drugoplanowy. Często pojawia się także opór wobec władz państwowych, które próbują narzucić różnymi sposobami naukę języka oficjalnego w celu unifikacji państwa. Najczęściej takie próby są nieskuteczne ponieważ docelowa grupa językowa jest zbyt duża, by państwo było w stanie administracyjnie zmienić jej tożsamość. Przykładem takiego sporu jest język kataloński.

Inną sytuację możemy obserwować w przypadku małych grup etnicznych, które posiadają odrębny język. Jest on najczęściej związany z wielowiekową tradycją. Grupy te często są mało liczne, w porównaniu do ogólnej liczby obywateli. W takich przypadkach państwo nawet nie musi narzucać języka urzędowego ponieważ ludność ta i tak posługuje się nim z konieczności. W przeciwieństwie do dużych grup, których tożsamość językowa jest utrwalona przez lata, małe populacje nie posiadają odpowiedniej siły i środków do ochrony lokalnego języka. Przez to może on powoli zanikać pod wpływem kultury dominującej czy masowej.

Szczególnym przypadkiem są niewielkie społeczności zamieszkujące, które są pozostałością po dużych grupach etnicznych czy nawet narodościowościach zamieszkujących wcześniej dany region, a które najczęściej w ciągu historii lub procesów migracyjnych opuściły te tereny.

Ochronę każdej z tych grup zapewnia Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych. Duże wspólnoty otrzymują gwarancję, że ich język macierzysty nie zostanie wyparty przez język urzędowy. Natomiast języki mniejszych grup mają szansę przetrwać, dzięki zapisom przewidzianym w traktacie. W jednym i drugim przypadku oznacza to pokojową koegzystencję różnych języków w jednym państwie, które są traktowane równo przez władze państwowe.

Możemy odnotować wiele historycznych przypadków, kiedy to administracja państwowa, posługująca się kryterium językowym, co najmniej faworyzowała jedną grupę językową, jednocześnie dyskryminując pozostałe. Często formy nacisku przyjmowały brutalny charakter włącznie z wysiedleniami czy aresztowaniami. Po drugiej wojnie światowej najważniejsze państwa europejskie, nie chcąc dopuścić do powtórzenia się przemocy, zainicjowały proces integracji europejskiej, trwający do dziś. W jego wyniku powstały m.in. Unia Europejska (wcześniej Wspólnoty Europejskie) oraz Rada Europy. Poza Białorusią w każdym państwie europejskim mamy do czynienia z mniej lub lepiej wykształconą demokracją. Elity polityczne, które zdecydowały się ratyfikować Europejską Kartę Języków Regionalnych lub Mniejszościowych są świadome korzyści, jakie ten dokument niesie nie tylko dla członków grup językowych ale także dla państw, na terenie których grupy te zamieszkują.

Przede wszystkim, państwo, które zobowiązuje się przyjąć i przestrzegać Europejską Kartę Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, otrzymuje gotowe narzędzie do zarządzania grupami językowymi, które znajdują się w jego obrębie. Słowo zarządzanie może wydawać się terminem nadto ekonomicznym ale w nowoczesnej nauce o administracji państwowej jest ono najwłaściwszym – z punktu widzenia państwa gdyż grupy językowe są częścią społeczeństwa, które jest podane regulacjom prawnym. Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych oferuje pewne standardy, które umożliwiają równorzędne traktowanie wszystkich wspólnot językowych. Nie może ona wprawdzie zastąpić prawodawstwa krajowego ale stanowi znakomitą bazę, na podstawie której można je opracować.

Europejskie elity polityczne po II wojnie światowej zrozumiały, że w coraz szybciej globalizującym się świecie jakiekolwiek konflikty wewnętrzne osłabiają pozycję państwa. Wyzbywając się równocześnie przemocy jako sposobu rozwiązywania problemów, muszą prowadzić politykę dialogu. Jest to szczególnie trudne w przypadku grup językowych, których tożsamość kulturowa jest bardzo silna. Jednak, jeśli pojawia się chęć współpracy z obu stron – do wypracowania możliwy jest konsensus, który zadowoli oba podmioty. W przeciwieństwie do przedwojennego postrzegania rzeczywistości społecznej w kategorii 0-1, osiągnięte porozumienie stwarza nową jakość, w której nie ma przegranych, a są jedynie zwycięzcy. Dana grupa językowa otrzymuje ochronę i gwarancję swoich praw. Natomiast administracja państwowa rozwiązuje potencjalny konflikt, który mógłby się rozwinąć a dodatkowo (paradoksalnie) integruje państwo z daną grupą językową. Jest to myślenie, którego bardzo brakowalo politykom przedwojennym (również polskim), próbujących siłą nacjonalizować mniejszości językowe w swoich krajach. Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych ma zapewnić, by tamte tragiczne wydarzenia już się nie powtórzyły, a dodatkowo zagwarantować, że współcześni politycy europejscy będą myśleć nowocześnie oraz przestrzegać moralnych i etycznych zasad, które są podstawą do jakiejkolwiek dyskusji w obecnych czasach.

Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych składa się z preambuły i 5 Części, które zawierają łącznie 23 artykuły. Przechodząc do szczegółowej analizy traktatu (pomijajam preambułę), pierwsze istotne zapisy znajdujemy w Artykule 1, w którym znalazły się definicje języków regionalnych lub mniejszościowych. Najlepiej zacytować sam dokument:

a) języki regionalne lub mniejszościowe oznaczają języki, które są:

(i) tradycyjnie używane na terytorium danego państwa przez jego obywateli, stanowiących grupę liczebnie mniejszą od reszty ludności tego państwa, oraz (ii) różnią się od oficjalnego języka tego państwa;2 

Znajdują się tutaj dwa istotne zapisy. Po pierwsze językiem regionalnym lub mniejszościowym zdefiniowano język, którym posługuje się grupa mniejsza od ogółu obywateli państwa. Jest to zapis naturalny, choć może stwarzać pewnie niebezpieczeństwo. Jeśli pojawi się hipotetyczna sytuacja równoczesnej koegzyntecji kilku grup w jednym państwie, które będą porównywalne liczebnie, będzie znacznie trudniej orzec: która grupa jest liczebnie mniejsza od reszty ludności tego państwa.Drugi zapis jest równie ważny – język regionalny lub mniejszościowy musi różnić się od oficjalnego języka. Jest on uzupełniony przez zdanie: nie obejmuje to ani dialektów języka oficjalnego państwa, ani języków migrantów. Słowo różnić się” może oznaczać tutaj bardzo wiele. Dodatkowy zapis uściśla Europejską Kartę Języków Regionalnych lub Mniejszościowych – dotyczy ona tylko grup historycznych, a nie napływowych. Dalsza część Artykułu 1 dotyczy definicji słowa terytorium oraz języka nieterytorialnego. Pierwszy zwrot oznacza obszar geograficzny, na którym duża grupa ludzi posługuje się danym językiem objętym ochroną. Język nieterytorialny oznacza taki język, który choć poddany przepisom Europejskiej Karty Języków Mniejszościowych lub Regionalnych, nie może zostać zidentyfikowany ze zwartym obszarem geograficznym (innymi słowy grupa posługująca się językiem jest rozproszona). Są to jedyne definicje, jakie zostały zawarte w dokumencie Rady Europy.

Kolejnymi ważnymi artykułami są: Artykuł 2 i Artykuł 3. Pierwszy dotyczy zobowiązania państw do stosowania zapisów Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych. Państwo, które ratyfikuje dokument, musi stosować co najmniej 3/5 postanowień z Części III traktatu, w tym przynajmniej po trzy wybrane ustępy lub punkty z artykułów 8 i 12 (odpowiednio dotyczących oświaty oraz działalności kulturalnej i jej bazy materialnej) oraz po jednym z artykułów 9, 10, 11 i 13 (władza sądowa, władza administracyjna, media oraz życie ekonomiczne i społeczne). Państwo, które ratyfikuje dokument, posiada więc pewną dowolność w jego zastosowaniu, jednak pewnych zapisów nie jest w stanie ominąć ponieważ pozbawiłoby to merytorycznego sensu cały traktat. Artykuł 3 w swojej wymowie jest podobny do Artykułu 2 – według niego państwo w chwili ratyfikacji dokumentu samodzielnie określa języki, które zostaną objęte postanowieniami traktatu. Taka konstrukcja najważniejszych artykułów nie może dziwić – Rada Europy jest organizacją dobrowolną. Podobnie Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych jest konwencją, którą państwo może przyjąć ale nie musi. Zależy to jedynie od woli politycznej elit rządzących danym krajem. Rada Europy nie posiada żadnych środków, którymi mogłaby zmusić swojego członka do przyjęcia dokumentu. Jednak może na niego naciskać, co najczęściej stanowi skuteczny środek oddziaływania.

W Części II dokumentu, w której jest zapisany tylko jeden artykuł (Artykuł 7), określone są cele i zasady Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych. Wymieniając tylko najważniejsze: państwa ratyfikujące traktat uznają języki regionalne lub mniejszościowe za przejaw bogactwa kulturowego oraz dostrzegają potrzebę ich ochrony, zapewniają naukę tego języka na obszarze, gdzie jest on używany oraz wspierają studia i badania nad tymi językami. Sygnatariusze dokumentu deklarują również usunięcie wszelkich przejawów negatywnej dyskryminacji. Mają także wspierać ciała doradcze reprezentujące grupy języke oraz konsultować z nimi swoje posunięcia. Warto dodać, że wszystkie postanowienia zawarte w Artykule 7 są obowiązkowe.

Część III analizowanego dokumentu jest najbardziej obszerna i dotyczy środków promocji języków regionalnych lub mniejszościowych w życiu publicznym. Zawiera ona siedem artykułów. Noszą one następujące tytuły: Oświata, Władze sądowe, Władze administracyjne, Media, Działalność kulturowa i jej baza materialna, Życie ekonomiczne i społeczne, Wymiana graniczna.

Pierwszy z wymienionych artykułów, jak sugeruje jego tytuł, dotyczy edukacji. Sygnatariusz traktatu zobowiązuje się w nim do udostępnienia oświaty na wszystkich poziomach oraz szkoleń dla nauczycieli członkom wspólnoty językowej – od przedszkolnego aż po wyższy, również dla dorosłych. Państwo ponadto deklaruje zapewnienie nauczania historii i kultury, która ma swoje odzwierciedlenie w językach regionalnych lub mniejszościowych. Oświata jest jednym z najważniejszych tematów, w jakich każda grupa mniejszościowa domaga się równouprawnienia. Państwo, wypełniając deklarowane zobowiązania, pozwala wspólnocie swobodnie się rozwijać i utrwalać swoją tożsamość kulturową. Jak zostało wspomniane na początku pracy, jest to nie tylko z korzyścią dla samej grupy językowej ale także i dla państwa.

Kolejne artykuły – oznaczone numerami 9 i 10 są zbliżone w swojej wymowie. Dotyczą one komunikacji członków wspólnoty z administracją państwową tj. urzędami oraz władzami sądowymi. Państwo ma zapewnić swobodną komunikację pomiędzy grupą jezykową a przedstawicielami państwa w języku regionalnym lub mniejszościowym, jeśli zachodzi taka konieczność. Dodatkowe koszty ponosi zawsze państwo. Jednak państwo w chwili przyjęcia ratyfikacji wybiera postanowienia z artykułu 9 i 10, które będzie realizować. Nie ma obowiązku stosowania wszystkich przepisów, choć oczywiście z perspektywy wzajemnych relacji jest to dobre rozwiązanie. Należy jednak mieć na uwadze, że państwo musi ponieść dodatkowe koszty (np. związane z nauką języka regionalnego lub mniejszościowego przedstawicieli władz sądowych lub administracyjnych) i zmuszone jest najczęściej szukać odpowiedniej równowagi pomiędzy ograniczeniem wydatków, a zapewnieniem swobodnej komunikacji pomiędzy administracją i wspólnotą językową.

Artykuły 11 i 12 dotyczą mediów oraz kultury. Podobnie jak w przypadku artykułów 9 i 10, państwo w momencie ratyfikacji traktatu wybiera postanowienia, które chce zrealizować. Jednak jeśli chodzi o media, to praktycznie nie jest w stanie ominąć deklaracji o wsparciu dla utworzenia medium języka mniejszościowego lub regionalnego. Może być to zarówno stacja telewizyjna, radio czy gazeta. Dla wspólnoty językowej istnienie takiego medium jest często niezbędne, jeśli chce ona utrzymać swoją tożsamość kulturową i oprzeć się oddziaływaniu kultury dominującej lub masowej. Medium jest także jednym z najłatwiejszych narzędzi integrujących członków danej mniejszości.. Artykuł 12 po części wiąże się z poprzednim ponieważ utworzone medium przede wszystkim będzie transmitować treści kulturowe, których właśnie dotyczy ten artykuł. Państwo deklaruje wsparcie dla języków regionalnych i mniejszościowych w zakresie szeroko pojętych działań kulturowych m.in. bibliotek, twórczości literackiej i filmowej, festiwali. W artykule 12 znajduje się także zapis o wspieraniu analogicznych grup językowych poza granicami kraju.

Ostatnie dwa artykuły Części III oznaczone numerami 13 i 14 dotyczą życia ekonomicznego i społecznego oraz wymiany granicznej. Artykuł 13 zobowiązuje państwo do usunięcia jakichkolwiek przepisów, które mogłyby dyskryminować język regionalny lub mniejszościowy w życiu ekonomiczno-społecznym kraju. Znajdują się w nim także dwa ważne ustępy, które normalnie nie są traktowane jako priorytetowe – pierwszy z nich traktuje o pomocy społecznej, która winna być udzielana także w językach regionalnych lub mniejszościowych; drugi zapisy dotyczy sprawy jeszcze bardziej szczegółowej, a mianowicie tłumaczenia – w miarę możliwości – instrukcji bezpieczeństwa na inne języki niż urzędowy.  W artykule 14 znalazło się bardzo ważne wezwanie do państw o stosowanie lub nawiązanie istniejących dwu- i wielostronnych umów z innymi państwami, w których język objęty ochroną jest również używany. Ma to m.in. na celu swobodną komunikację grupy językowej z ojczyzną lub innymi wspólnotami.

Część IV Karty  dotyczy zakresu stosowania dokumentu. Traktat Rady Europy jest aktem dobrowolnym, jednak każdy sygnatariusz musi składać okresowe sprawozdania dotyczące wypełniania deklarowanych postanowień. Są one ocenianie następnie przez Komitet Ekspertów powołany przez Radę Europy. Po ocenie sprawozdania Komitet Ekspertów przekazuje swoje wnioski do Komitetu Ministrów, najwyższego organu Rady Europy, który może wystosować polecenia korygujące dotychczasową działalność państwa. Jednocześnie członek Rady Europy otrzymuje informację zwrotną, czy dotychczas prowadzona polityka spełnia wymogi stawiane przez organizację międzynarodową.

W Części V analizowanej konwencji znajdują się przepisy końcowe. Wśród nich możemy odnaleźć bardzo ważny zapis mówiący o możliwości dokoniania zastrzeżenia do ustępów artykułu 7, który z założenia miał być obligatoryjny. Oznacza to, że państwo może uznać, że zastrzeżone przepisy nie są wiążące dla niego. Na takie zastrzeżenie, zgodnie z międzynarodowym prawem publicznym, muszą jednak wyrazić zgodę inni sygnatariusze aktu (najczęściej dzieje się poprzez procedurę tzw. milczącej zgody).

Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych została uchwalona w Radzie Europy w 1992 r. ale w życie weszła dopiero na początku 1998 r., po tym jak pięciu członków tej organizacji ją ratyfikowało. Były to: Norwegia, Finlandia, Węgry, Holandia i Chorwacja3. Polska jest krajem, który ratyfikował Kartę dopiero 12 lutego 2009, jednak jednocześnie zadeklarowała bardzo dużą liczbę jezyków objętych ochroną, wliczając w to m.in. tatarski, kaszubski, łemski czy karaimski.

Jednym z zarzutów, jaki można postawić Europejskiej Karcie Języków Regionalnych lub Mniejszościowych jest dość luźny sposób w jaki zostały sformułowane postanowienia. Przeważa w nich tryb dopuszczający z użyciem słowa może. Z drugiej strony, współpraca międzynarodowa jest oparta na deklaracjach, których realizacja zależy jedynie od samych państw. Przypadki sankcji czy kar są bardzo rzadkie w rzeczywistości międzynarodowej (najbardziej rozbudowanymi narzędziami tego typu dysponuje Unia Europejska oraz ONZ). Gdyby w traktacie Rady Europy zostały postawione ostrzejsze przepisy, mógłby zmaleć odsetek państw, które podpisują i ratyfikują umowę. Nawet dzisiaj, po 18 latach od uchwalenia dokumentu, prawie połowa państw RE nie zatwierdziła Karty. Ważne jednak jest, że weszła ona w życie i obowiązuje.

Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych jest traktatem bardzo ważnym. Tworzy podstawę, na której można budować konsensus wewnątrz państwa pomiędzy wspólnotami posługującymi się językami nieoficjalnymi, a administracją publiczną. Rozpoczęcie i prowadzenie dialogu pozwala budować zaufanie, które oddala możliwość wybuchu konfliktu wewnętrznego. Jednocześnie EKJRM daje odpowiednie gwarancje ochrony języka nieurzędowego dla osób się nim posługujących oraz pomaga państwu wypracować normy i zasady, którymi może wspierać się w procesach zarządzania. Podsumowując, konwencja Rady Europy jest dokumentem realizującym swoje cele i zasady. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że wraz z upływem czasu kolejne państwa będą dołączać do grona jej sygnatariuszy.


1 http://conventions.coe.int/Treaty/en/Treaties/html/148.htm – ostatni dostęp 13 września 2011 r. http://kprm.gov.pl/bip/080412u3zal.pdf – ostatni dostęp 11 marca 2010 r. http://conventions.coe.int/Treaty/en/Treaties/html/148.htm – ostatni dostęp 13 września 2011 r.

Bibliografia: http://conventions.coe.int/Treaty/en/Treaties/html/148.htm http://conventions.coe.int/Treaty/Commun/ListeDeclarations.asp?NT=148&CM… http://kprm.gov.pl/bip/080412u3zal.pdf  http://www.coe.int/t/dg4/education/minlang/

To be happy it is important to be healthy. How can medicines help up? It isn’t difficult for immigrants to purchase drugs online. How it is possible? For example Xylocaine causes loss of feeling in an area of your body. Given during childbirth. Secondly treats emergency heart rhythm problems. Usually, if you have lost the charisma, charm to a particular partner, treatment options like Cialis to improve potency is unlikely to help him back. Cialis is a drug used to treat various troubles. What do you already know about sildenafil vs tadalafil? Apparently every adult has heard about vardenafil vs sildenafil. (Read more http://rootinfonline.com/cialis-for-daily-use.html). Like all other medications, Cialis is also confidential according of it’s active ingredient. While the medicine is credited with nerve pain, it can also cause sexual frustration. The most common potentially serious side effects of such medicaments like Cialis is stuffy or runny nose. Tell local physician if you have any unwanted side effect that bothers you. Discuss the problem with your heartiness care professional to ensure that you can use this drug. Some tests can be used to extent of male sexual problems.