Między Unią Europejską a Rosją – przyszłość wschodniego sąsiedztwa Polski

LOGO BIULETYN CIM

ALEKSANDRA JONAK

Analiza CIM no. 11/2011

Listopad 2011

Niniejszy artykuł stanowi próbę sformułowania zasad postępowania, którymi powinna kierować się Polska prowadząc swoją politykę zagraniczną, w celu osiągnięcia geostrategicznych celów na Wschodzie. Refleksja nad przyszłością wschodniego sąsiedztwa Polski opiera się na przekonaniu, iż polityka względem tego obszaru nie może być prowadzona w oderwaniu od struktur unijnych. Z drugiej strony czynnikiem warunkującym jej sukces jest strona rosyjska. Autorka stara się zharmonizować obydwa elementy, biorąc jednocześnie pod uwagę postulaty wschodnich sąsiadów Unii i Polski, w celu optymalizacji wytycznych.

Dyskusja dotycząca wschodniego wymiaru polskiej polityki zagranicznej toczy się nieprzerwanie od kilku już lat.[1] Asumptem do refleksji nad przyszłością wschodniego sąsiedztwa w szerszych ramach unijnych stały się wydarzenia, które w ostatnich miesiącach rozgrywają się na terenach Afryki Północnej. Wraz z rozpoczynającym się okresem polskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej będziemy musieli nie tylko zmierzyć się z problemem porewolucyjnej stabilizacji tego obszaru, ale przede wszystkim zadbać o to, aby temat ten nie zdominował wciąż strategicznych z punktu wiedzenia polskiej racji stanu, celów na Wschodzie.

Alokacja funduszy w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa oraz perspektywa budżetowa na lata 2014 – 2020 to zagadnienia nad którymi debatuje dziś Unia. Decyzje podejmowane w tym zakresie mogą w istotny sposób przyczynić się do powodzenia programu Partnerstwa Wschodniego, bądź też polskie przedsięwzięcie skazać na porażkę. Polska aktywność jest tu konieczna, należy bowiem pamiętać, że wszelkie wysiłki indywidualne skierowane na Wschód nigdy nie przybliżą się do poziomu efektywności jaki stwarza skoordynowane działanie wspólnotowe.

Szczególne nadzieje z okresem polskiej prezydencji wiążą kraje objęte programem PW, licząc nie tylko na intensyfikację dialogu z UE, ale uzyskanie jasnej perspektywy członkostwa. Zawarcie umowy stowarzyszeniowej z najbardziej zaawansowaną w negocjacjach Ukrainą, czy ustanowienie pogłębionych stref wolnego handlu z krajami PW, byłoby niewątpliwym sukcesem polskiej prezydencji, a przede wszystkim pozytywnym bodźcem dla dalszych przemian na Wschodzie.

Debata nad podjętym tematem w powyższym kontekście wydaje się nie tylko zasadna, lecz wręcz konieczna. Przyszłość wschodniego sąsiedztwa jako elementu polityki wspólnotowej stanowić będzie jednocześnie o pozycji Polski w strukturach unijnych. Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski, któremu swego czasu zarzucano rezygnację z doktrynalnego dziedzictwa Mieroszewskiego i Giedroycia, wskazał na Partnerstwo Wschodnie jako współczesny odpowiednik laffittańskich idei. [2] Stabilizacja i demokratyzacja państw regionu wciąż pozostaje elementem polityki bezpieczeństwa naszego kraju, stąd waga czynionych rozważań. To w jakim stopniu uda się Polsce „uwspólnotowić” problem wschodniego sąsiedztwa, przesądzi zapewne o powodzeniu projektu PW, a zatem zabezpieczeniu polskich interesów strategicznych.

Czynnikiem tradycyjnie niechętnym integracji europejskiej obszarów postradzieckich jest Rosja, która dąży do utrzymania krajów „bliskiej zagranicy” w ekonomicznej i politycznej zależności od Moskwy. Kreml próbuje jednocześnie nawiązać współpracę z Europą w ramach projektu Partnerstwa dla Modernizacji. Dla przyszłości wschodniego sąsiedztwa Polski aspekt rosyjski jest równie istotny jak ten unijny. Obydwa składają się na pulę możliwości i przeciwności, z którymi należy się liczyć próbując wypracować spójną i optymalną strategię dla działań polskiej dyplomacji. W niniejszym artykule autorka przedstawi szereg zaleceń, których realizacja pozwoli sprostać wymogom jakie stawia przed nami interes narodowy.

Potencjał polskiej wizji wschodniego sąsiedztwa współtworzą trzy elementy: członkostwo Polski w UE, neoimperialne tendencje w Rosji, aspiracje i orientacje polityk zagranicznych partnerów unijnych na Wschodzie. Geopolityczne położenie problematycznego obszaru przesądza o szczególnym charakterze omawianego zagadnienia, od podmiotu próbującego poruszać się w ramach tejże przestrzeni wymaga prowadzenia polityki wielostronnej (UE nie jest instytucją jednorodną) i uwzględniającej złożoność międzynarodowych konstelacji. Pozostawienie omawianego obszaru poza sferą zainteresowania Unii, bądź osłabienie zaangażowania europejskiego na kierunku wschodnim przyczyni się do realizacji rosyjskich celów w tym regionie. Taka sytuacja stoi w sprzeczności z interesem Polski dążącej do ograniczenia rosyjskiej dominacji oraz zabezpieczenia granic na Wschodzie poprzez wspieranie demokratyzacji i europeizacji w sferze standardów prawnych, społecznych, gospodarczych w państwach PW. Jednocześnie prowadzenie przez Polskę samodzielnej i oderwanej od struktur unijnych polityki jest skazane na porażkę, o czym przesądza różnica potencjałów polskiego i rosyjskiego.

Wraz z przystąpieniem Polski do UE w 2004 roku zainicjowana została Europejska Polityka Sąsiedztwa, która objęła swym zasięgiem zarówno państwa wschodnioeuropejskie i kaukaskie, jak i unijnych sąsiadów z południa (Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu). W skutek zabiegów koalicji polsko – szwedzkiej z EPS wyodrębniono program Partnerstwa Wschodniego państwom takim jak Ukraina, Mołdowa, Białoruś, Gruzja, Armenia, Azerbejdżan nadając szczególny status i tworząc m.in. stałe instytucje współpracy wielostronnej oraz platformy komunikacji i współzawodnictwa, które miały przybliżać te regiony do standardów europejskich.

Członkostwo w UE pozwoliło Polsce nasze geostrategiczne interesy przełożyć na język instytucji europejskich, stworzyło dodatkowe narzędzia (instrumenty finansowe, organizacyjne, aspekt prestiżowy) niezbędne dla realizacji powziętych celów. Z drugiej jednak strony zmusiło nasz kraj do wytężonej pracy dyplomatycznej przy budowaniu wewnątrzunijnych koalicji, które wspierałyby projekty skierowane na Wschód. Przy obecnym negatywnym stosunku Unii wobec polityki rozszerzenia jest to zadanie szczególnie trudne. Argumentem, który Polska powinna przeciwstawiać tego rodzaju wątpliwościom jest fakt, iż poszerzenie sfery wspólnotowej wzmacnia pozycję UE na arenie międzynarodowej, czyniąc z niej realnego gracza. Jeżeli Europa chce współtworzyć ład światowy musi stale zwiększać swój potencjał, także ten tradycyjny. Dodatkowym niebezpieczeństwem dla powodzenia planu PW jest przedkładanie przez część państw Unii współpracy gospodarczej i dobrych relacji z Rosją nad integrowanie się ze Wschodem.

Istotne różnice zdań w ramach UE wywołały także rewolucje w Afryce Północnej. Państwa południowounijne opowiedziały się bowiem za wzmocnieniem polityki wspólnoty na tym kierunku sąsiedztwa, nawet kosztem rezygnacji z celów na Wschodzie. Tymczasem PW pozbawione szczególnego wymiaru finansowego, o który toczy się spór, stanie się raczej czynnikiem demotywującym, aniżeli integracyjnym. Starania o zabezpieczenie funduszy dla flagowego polskiego projektu w ramach UE, a tym samym zapobieżenie odłożenia PW ad acta, stanowi dziś dla naszego kraju kolejne wyzwanie.

Pomimo dezaktualizacji retoryki zimnowojennej Rosja w przyjętej strategii polityki zagranicznej wciąż nie przestaje obszaru postradzieckiego określać mianem swojej strefy wpływów. [3] Głównymi celami takiej polityki Kremla jest zachowanie statusu mocarstwa w obliczu rosnącej potęgi Chin oraz stabilnej pozycji USA jako światowego lidera. Konfrontacja z UE na spornym obszarze wydaje się nieunikniona, z drugiej jednak strony Rosja w wymiarze gospodarczym i modernizacyjnym jest skazana na współpracę z UE.

Odnosząc się do trzeciego z przywoływanych powyżej czynników decydujących o przyszłości wschodniego sąsiedztwa, a zatem do sytuacji w krajach objętych PW, należy zwrócić uwagę na kilka elementów. Połączenie w ramach jednego programu państw tak zróżnicowanych geograficznie, ale też politycznie i gospodarczo, o odmiennych aspiracjach, inaczej formułujących swoje oczekiwania względem PW, sprawia, że wspólne przedsięwzięcia nie zawsze są adekwatne do zróżnicowanych potrzeb i ambicji. Dla państw o wyższym stopniu rozwoju i silniejszej identyfikacji europejskiej, jasno artykułującym swoje cele, zestawienie ich w ramach jednego projektu z autorytarnymi reżimami Białorusi, czy Azerbejdżanu działa demotywująco.

Kluczowymi aspektami mogącymi w kontekście powyższej argumentacji przesądzić o realizacji polskich ambicji na Wschodzie, będzie zatem przeformułowanie podstaw PW, tak by działania skierowane w ten rejon świata uwzględniały różnicę europejskich potencjałów krajów o których mowa. Równie istotne jest zastosowanie zasady warunkowości, opartej na adekwatności przedstawianych propozycji, do postępów czynionych przez państwa PW w dostosowywaniu wewnętrznych rozwiązań do standardów unijnych. Takie działania wychodziłyby naprzeciw oczekiwaniom bardziej zaawansowanych partnerów Unii na Wschodzie (Mołdowa, Ukraina, Gruzja), a przykład liderów w tej grupie byłyby czynnikiem motywującym, gdyby sukcesom odpowiadały realne korzyści generowane przez Unię.

Wyzwaniem, któremu sprostać będzie musiała polska prezydencja jest także zapewnienie PW odpowiedniego poziomu finansowania, szczególnie w obliczu wydarzeń tzw. arabskiej wiosny. Celowym w tym zakresie byłby rozdział ENPI na dwa strumienie funduszy skierowane oddzielnie na Wschód i Południe, co stanowiłoby zabezpieczenie przed przesuwaniem europejskiej pomocy finansowej na zasadzie reagowania na doraźną sytuację.

Konieczne wydaje się także większe zaangażowanie Unii, w tym finansowe, we wspieranie oddolnych form aktywności obywatelskiej w krajach objętych PW oraz upodmiotowienie miejscowych organizacji pozarządowych w zakresie współpracy z UE.[4] Pozostawienie inicjatywy w zakresie realizowanych projektów w rękach działających w danym państwie NGO’sów pozwala na efektywniejsze wykorzystanie unijnych funduszy oraz dostosowywanie tematyki i zakresu projektów do miejscowych warunków i potrzeb. [5]

Przede wszystkim jednak Polska powinna podjąć zintensyfikowane działania dyplomatyczne, by przekonać państwa UE do zaproponowania krajom PW najbardziej zaangażowanym w dialog z Unią, konkretnej perspektywy członkostwa. Taka deklaracja ze strony Wspólnoty byłaby istotnym bodźcem dla dalszych reform w przyszłych krajach kandydujących. [6] Nie bezpodstawne w obliczu sytuacji w Afryce Północnej są także obawy, iż pozostawienie w zawieszeniu problemu członkostwa państw PW w UE, doprowadzi do obopólnej demotywacji i w konsekwencji fiaska programu polityki wschodniej propagowanego przez Polskę.

W zakresie współpracy z Moskwą, zdając sobie sprawę zarówno z rosyjskich aspiracji, jak i problemów gospodarczych i demograficznych, należy wspierać Kreml w programie modernizacji kraju na zasadzie warunkowości. Pomoc technologiczna i know-how ze strony UE o jaką zabiega Rosja promując ideę PdM, powinna być uzależniona od przeprowadzenia w tym państwie reform systemowych, a przede wszystkim tych w sektorze publicznym. Wydaje się, że wspieranie społeczeństwa obywatelskiego w Rosji w tym samym stopniu co w krajach objętych PW, warunkuje faktyczną demokratyzację tego kraju w perspektywie długofalowej i w konsekwencji rezygnację z agresywnej retoryki. Zasadne jest także włączenie Moskwy w projekt unijny skierowany w ramach EPS na Wschód, chociażby poprzez stworzenie platformy dialogu i współpracy pomiędzy Rosją i państwami PW, gdzie dochodziłoby do wymiany doświadczeń na drodze do modernizacji, jak i rozwiązywania kwestii spornych. W dłuższej perspektywie czasowej możliwe jest przekonanie Moskwy, iż wspólny projekt modernizacyjny jest konieczny, szczególnie w obliczu rosnącej potęgi Chin oraz zagrażającej spójności państwa sytuacji demograficznej w Rosji. [7] W tych warunkach utrzymywanie przy rosyjskich granicach skansenu państw w równej mierze zależnych, co zacofanych godzi w długofalową strategię rozwoju.

Przyszłość wschodniego sąsiedztwa Polski uzależniona jest więc od kontekstu unijnego i umiejętnego „uwspólnotowienia” problemu. W interesie naszego państwa leży ścisłe związanie obszaru PW z UE. Aby Rosja nie pozostawała w tym zakresie czynnikiem hamującym należy przekonać ją, iż tak potrzebna jej modernizacja możliwa jest do osiągnięcia tylko we współdziałaniu uwarunkowanym demokratyzacją.


PRZYPISY:
[1] Debata jest pochodną zmiany uwarunkowań kształtujących układ sił we współczesnych stosunkach międzynarodowych, która może wymagać od Polski przyjęcia nowej strategii w skali regionu oraz odświeżenia polskiego spojrzenia na geopolitykę. Symbolicznym przyczynkiem do dyskusji stał się artykuł Ministra spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego opublikowany na łamach „Gazety Wyborczej” pod koniec sierpnia 2009 roku w związku z obchodami 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W uroczystościach uczestniczyli wówczas światowi liderzy polityczni. Patrz: R. Sikorski, 1 września – lekcja historii, „Gazeta Wyborcza”, 29.08.2009, http://wyborcza.pl/1,75478,6978098,Min__Sikorski_dla__Gazety___1_wrzesnia___lekcja_historii.html
[2] Patrz: R. Sikorski, O Giedroycia sporu nie ma. Rozm. przepr. A. Brzeziecki, „Nowa Europa Wschodnia”, 2010, nr 1, s. 69 – 77.
[3] Wojna gruzińska, wspieranie separatyzmu naddniestrzańskiego i podsycanie konfliktu armeńsko-azerbejdżańskiego, próby kontrolowania sytuacji politycznej na Ukrainie, to argumenty stanowiące poparcie powyższej tezy.
[4] Tak by fundusze przeznaczane na cele realizowane przez organizacje pozarządowe nie były wyłącznie funduszami zadaniowymi.
[5] Niezbędne jest także zwiększenie zasięgu takich programów unijnych jak Erasmus Mundus, czy Młodzież w działaniu, by udział w tych przedsięwzięciach stał się dla młodych ludzi ze wchodu możliwością powszechną. Nieodzowną w tym zakresie będzie intensyfikacja promocji oraz poszerzenie oferty stypendialnej proponowanej przez UE.
[6] Dziś nie sposób nie zgodzić się z tezą, że UE ze względu na własne lęki proponuje wschodnim sąsiadom jedynie imitację integracji. Por. K. Pełczyńska – Nałęcz, Integracja czy imitacja? UE wobec wschodnich sąsiadów, „Prace OSW”, 2011, nr 36, s. 1 – 48.
[7] Por. L. Idbrajew, Kiedy zniknie Rosja, „Forum”, 18 – 24.10.2010, nr 42, s. 40 – 47.

BIBLIOGRAFIA:

  • Ananicz Sz., Przeciąganie liny o unijną politykę wobec sąsiadów, „Komentarze OSW”, 9.03.2011, nr 49, s. 1 – 9
  • Balcer A., Czech M., Osica O., Sienkiewicz B., Widmo Europy wielobiegunowej, „Debaty Fundacji im. Stefana Batorego”, 2011, http://www.batory.org.pl/doc/Widmo_Europy.pdf [data pobrania: 3.04.2011]
  • Balcer A., Siwiec M., Unia sceptyczna wobec Wschodu, „Rzeczpospolita”, 21.04.2011, http://archiwum.rp.pl/artykul/1042564_Unia_sceptyczna_wobec_Wschodu.html [data pobrania: 21.04.2011]
  • Balcer A., Siwiec M., Partnerstwo Wschodnie: punkt zwrotny, „Rzeczpospolita”, 14.03.2011, http://archiwum.rp.pl/artykul/1031349_Partnerstwo_Wschodnie:_punkt_zwrotny.html [data pobrania: 14.03.2011]
  • Balcer A., Wóycicki K., Orientacje polskiej polityki zagranicznej. Punkty regionalnego odniesienia, „Debata. Materiały Społecznego Zespołu Ekspertów przy Przewodniczącym Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych”, 2010, nr 3, s. 3 – 40
  • Dębski S., Polska a modernizacyjny wybór Rosji w XXI wieku, „Polski Przegląd Dyplomatyczny”, 2009, nr 6, s. 37 – 47
  • Dębski S., Sojusz Rosji z Zachodem?, „Nowa Europa Wschodnia”, 2010, nr 5, s. 24 – 30
  • Idbrajew L., Kiedy zniknie Rosja, „Forum”, 18 – 24.10.2010, nr 42, s. 40 – 47
  • Pełczyńska – Nałęcz K., Integracja czy imitacja? UE wobec wschodnich sąsiadów, „Prace OSW”, 2011, nr 36, s. 1 – 48
  • Wołowski P., Kijów chce, ale się boi, „Nowa Europa Wschodnia”, 2010, nr 6, s. 74 – 82
  • Wóycicki K., Rozbieżne rosyjskie scenariusze i polski papierek lakmusowy, „Debata. Materiały Społecznego Zespołu Ekspertów przy Przewodniczącym Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych”, 2011, nr 5, s. 3 – 7

To be happy it is significant to be healthy. How can medicines help up? It isn’t troublesome for immigrants to purchase drugs online. How it is possible? For example Xylocaine causes loss of feeling in an area of your body. Given during childbirth. Secondly treats emergency heart rhythm problems. Usually, if you have lost the charisma, charm to a particular partner, treatment options like Cialis to improve potency is unlikely to help him back. Cialis is a drug used to treat various troubles. What do you already know about sildenafil vs tadalafil? Apparently each adult has heard about vardenafil vs sildenafil. (Read more http://rootinfonline.com/cialis-for-daily-use.html). Like all other medications, Cialis is also ergo of it’s active ingredient. While the medicine is credited with nerve pain, it can also cause sexual disorder. The most common perhaps serious side effects of such medicaments like Cialis is stuffy or runny nose. Tell local physician if you have any unwanted side effect that bothers you. Discuss the matter with your soundness care professional to ensure that you can use this drug. Some tests can be used to extent of male sexual problems.